 Hale jako obiekty przestronne, dobrze doświetlone i wentylowane doskonale odpowiadały potrzebom rodzącego się w XIX wieku przemysłu i stały się podstawową formą architektury industrialnej. Ale również i dziś ów trend dążenia do rozciągania przestrzeni zadaszonej jest aktualny, ulegają mu obecnie realizacje centrów handlowych, wystawienniczych, hal widowiskowych czy sportowych. Dlaczego więc nie przywracać do życia hal już istniejących wprowadzając do nich nowe funkcje?
Wielkopowierzchniowe hale wchodziły w obręb każdej dawnej rzeźni, a przede wszystkim targu zwierząt rzeźnych. Lokowano w nich ubojnie, stajnie czy hale targowe. Oprócz niewątpliwej zalety, jaką jest ich wielkość, posiadają one doskonałe parametry techniczne. Grube mury miały zapewnić utrzymywanie stałej temperatury wewnątrz – w zimie gwarantowały ciepło, latem zaś przyjemny chłód. To właśnie dzięki tej grubości mury hal mogły do dziś zachować się w dobrej kondycji. Szeregi okien, umieszczonych w górnej części ścian, zapewniały dobre doświetlenie, a jednocześnie nie zabierały przyściennego miejsca wewnątrz pomieszczenia. Dodatkowym źródłem światła były ciągi świetlików kalenicowych na dachu. Bazylikowy układ hal, który w większych halach targowych składał się nawet z 7 czy 9 naw, zapewniał im doskonałą wentylację, a dzięki żelaznej konstrukcji filarów dźwigających doskonale organizował te ogromne, otwarte przestrzenie, wyznaczając w nich ciągi komunikacyjne. Stopniowanie wysokości kolejnych naw stwarzało dodatkową przestrzeń, w którą wstawiano ciągi szyb. Wszystkie te zabiegi sprawiały, iż te olbrzymie wielonawowe hale, pełne światła i powietrza przypominały gotyckie niemal kościoły.
 |
Praga, hala dawnej rzeźni – obecnie sklep meblowy Fot. Marta Ostrowska |
Niewątpliwie owe hale ze względu na swoją uniwersalność stanowią najłatwiejsze, spośród całej zabudowy rzeźni i targów bydła, obiekty do rewitalizacji i adaptacji. Ich przestrzeń jest niezwykle plastyczna i oferuje bogaty wachlarz wtórnych funkcji, jakie można do nich wprowadzić. Dowodem na to są liczne przykłady zrealizowanych i niezrealizowanych projektów w wielu miastach Europy. Sytuacja ta dotyczy również hal, wykorzystywanych w innych gałęziach XIX-wiecznego przemysłu (jak np. hale przędzalni w Łodzi), ale skupię się tu jedynie na obiektach dawnych rzeźni i targów zwierząt rzeźnych. Wśród wszystkich pomysłów na powtórne zagospodarowanie hal można wyróżnić dwie podstawowe tendencje: wykorzystywanie wielkich powierzchni całościowo z zachowaniem jednorodności i przestrzenności wnętrza, a czasem nawet z ich dawnymi ciągami komunikacyjnymi lub dzielenie go na mniejsze jednostki poprzez wprowadzanie wtórnych podziałów przestrzeni. Niewątpliwie pierwszy z wymienionych sposobów adaptacji w mniejszym stopniu ingeruje w pierwotny wygląd hal, ale jego zastosowanie jest ograniczone do niewielu funkcji związanych m.in. z handlem, wystawiennictwem, czy rozrywką, gdzie otwarte przestrzenie są zaletą, a nawet warunkiem koniecznym. Przykład takiej adaptacji znajduje się w Pradze, w dawnym założeniu rzeźni i targu zwierząt rzeźnych. Jedną z hal targowych, gdzie niegdyś sprzedawano rogaciznę, zamieniono na miejsce handlu warzywami i owocami. Poza niezbędnymi remontami, usunięciem żłobów i boksów dla zwierząt oraz zamontowaniem instalacji świetlnej, budynek ten nie uległ żadnym większym zmianom. Nie wybudowano tam nawet stałych stoisk handlowych, dlatego należy ten przykład zagospodarowania uznać za tymczasowy. Podobnie rzecz się ma z halą dawnej ubojni w tym samym założeniu, która służy obecnie jako sklep meblowy. O ile praskie objekty nie mogą być uznane za modelowe przykłady rewitalizacji, to należy je wspomnieć i pochwalić, gdyż dzięki tymczasowemu zagospodarowaniu nie ulegną one zniszczeniu i być może doczekają czasów, gdy pojawi się pomysł na adaptację całościową tego zachowanego niemal w pierwotnej formie założenia. Niezwykle ciekawy projekt adaptacji powstał dla hali dawnej rzeźni w Padwie, której teren zamieniono na park i centrum kultury. Chcąc wprowadzić do hali funkcje biblioteczne, z podręcznym księgozbiorem, przestrzeń zreorganizowano w sposób otwarto-zamknięty, dzieląc ją jedynie wysokimi regałami książek, które organizują strukturę wnętrza i wyznaczają ciągi komunikacyjne. Dzięki temu, spoglądając w górę, cały czas można by było oglądać niezakłóconą podziałami żelazną konstrukcję dachu. Jednakże projekt ten nie doczekał się jeszcze realizacji. Obecnie hala wykorzystywana jest jako przestrzeń wystawiennicza, którą na potrzeby konkretnych przedsięwzięć modyfikuje się poprzez niskie ścianki ustawiane pomiędzy filarami wspierającymi dach. Podobnie jak w przypadku Pragi, niewątpliwie tego typu tymczasowe zagospodarowania działają na korzyść zabytkowych budowli. Nie mniej ddważne podejście do tematu adaptacji prezentuje adaptacja dawnego, niewielkiego założenia rzeźni we francuskim mieście Calais, na teatr. Stajnie i budynki pomocnicze przekształcono m.in. na pracownie, sale ćwiczeń, mieszkania dla artystów, biura czy restauracje. Natomiast centralnie umieszczony, największy kubaturowo obiekt – halę ubojni zamieniono w budynek teatralny, umieszczając w nim garderoby wraz z całym zapleczem teatralnym, scenę i widownię. O ile w poprzednich przykładach doskonałe doświetlenie hal światłem dziennym stanowiło zaletę przy wprowadzaniu wtórnych funkcji, tak w tym przypadku było ono niepożądane, dlatego otwory okienne zostały zaślepione od wewnątrz. Zupełnie inne podejście do rewitalizacji prezentuje hamburska hala, zwana Alter Rindschlachthalle. Dawna rzeźnia w Hamburgu położona jest na granicy dwóch dzielnic, stanowiąc przeszkodę komunikacyjną pomiędzy nimi. O ile rozwiązanie tej kwestii było niemożliwe, gdy założenie pełniło swoją pierwotną funkcję, o tyle po zamknięciu rzeźni uczyniono to w sposób zupełnie inny, niż by się mogło wydawać. Zamiast wyburzyć stojące na przeszkodzie budynki, uczyniono z nich swoisty łącznik pomiędzy dzielnicami. W sposób dosłowny ową łącznikową funkcję pełni hala dawnej ubojni bydła. Szeroka nawa główna jest obecnie zadaszonym pasażem, ciągiem komunikacyjnym, natomiast nawy boczne, znajdujące się po jej dwóch stronach, zabudowano, dzieląc ich przestrzeń na szereg mniejszych i większych pomieszczeń, w których znajdują się biura, kawiarnie i galeria sztuki. Hala, która niegdyś dzieliła, obecnie łączy, stając się publicznym pasażem, zadaszoną uliczką – miejscem rozrywki, kultury i schronienia w czasie niepogody. Czeskie, włoskie, francuskie i niemieckie przykłady adaptacji hal dawnych rzeźni i targów zwierząt rzeźnych pokazują, iż tego typu budowle niekoniecznie muszą być przeszkodą dla współczesnych inwestycji budowlanych, lecz z powodzeniem mogą stanowić ich reprezentacyjną i najbardziej rozpoznawalną część, a stare nie musi w tym wypadku oznaczać przestarzałe czy zbędne.
Marta Ostrowska
|